W mroźny styczniowy dzień w miejscowości Ługi doszło do niecodziennego zdarzenia. Spacerując nad jeziorem, funkcjonariuszka policji z Orchowa wraz z mężem natknęła się na mężczyznę, który wydawał się być w niebezpieczeństwie. Siedział nieruchomo na ławce, a jego ubranie było przemoczone, co sugerowało, że mógł wpaść do lodowatej wody podczas wędkowania.
Niebezpieczna sytuacja nad jeziorem
Zaskakująca scena przykuła uwagę pary, zwłaszcza że mężczyzna wyglądał na zagubionego i nie reagował na próby nawiązania kontaktu. Jego twarz zdradzała dezorientację, a wokół unosił się zapach alkoholu. Przy mężczyźnie znajdowały się osobiste przedmioty, takie jak wędka i piła, co wskazywało na to, że mógł próbować łowić ryby na zamarzniętym jeziorze.
Reakcja na zagrożenie
Temperatura wynosiła około -8 °C, co stanowiło poważne zagrożenie dla zdrowia osoby przemoczonej. Policjantka, kierując się instynktem i profesjonalizmem, natychmiast podjęła działania. Zawiadomiła odpowiednie służby ratunkowe, jednocześnie z mężem próbując ocieplić mężczyznę. Wspólnie użyli swojej kurtki jako dodatkowej ochrony przed zimnem i rozpalili niewielkie ognisko, aby zwiększyć jego szanse na przetrwanie w tak trudnych warunkach.
Szybkie działania ratunkowe
Na miejsce zdarzenia szybko przybyli ratownicy medyczni i funkcjonariusze policji. Dzięki szybkiej reakcji pary udało się uniknąć najgorszego. Ratownicy ocenili stan mężczyzny i uznali, że nie wymaga hospitalizacji. Został przekazany pod opiekę rodziny, co zapewniło mu bezpieczeństwo i dalszą opiekę.
Apel o czujność i pomoc
W obliczu tak mroźnych warunków przypomina się o konieczności zachowania czujności i reagowania na osoby w potrzebie. Jedna decyzja, jeden telefon na numer alarmowy 112 może uratować czyjeś życie. Empatia i szybka reakcja mogą okazać się kluczowe w ratowaniu życia w trudnych warunkach zimowych.
Źródło: KPP Słupca
